Re: Dawne numery AUS i alarmowe (9xx)

Newsgroups 
Subject: Re: Dawne numery AUS i alarmowe (9xx)
From: jaros@lasek.waw.pl (Jarosław Sokołowski)
Date: Feb 22 2012 23:05:05

Pan Przemysław Kowalik napisał:

Czy aby na pewno? A jeśli komórka jest jedynym sposobem zapewnienia
łączności _nieruchomej_ w jakimś miejscu, to też jest fanaberia?

To tam pewnie trzeba też mieć agregat, wozić worę i jeździć
samochodem AWD. A więc fanaberia.

Upartyś pan, panie dzieju.

Wszyscy mi to mówią. Czasem sobie myślę, że mogą mieć rację. Czasem.

Przecież fanaberia pt. mobilność telefonu działa w dwie strony. To
jest "JA mam fanaberię, że chcę dzwonić zewsząd" ale również "INNI
mają fanaberie, że chcą mi zawracać rzyć, gdy jestem z dala od druta".
Dlaczego w drugim przypadku mają nie płacić ci "inni", zwłaszcza gdy
są spamerami?

Przede wszystkim niech sobie nie myślą, że mogą dzwonić kiedy tylko
chcą, a ja odbiorę.

Zresztą w takiej sytuacji i tak bym wszystkim podawał numer
stacjonarny, który bym przekierowywał na swoją komórkę tylko
na czas mobilizacji (a przy dalszych wyjazdach -- na VoIPa).

BTW, ciekawe jak nikły odsetek użyszkodników bawiłby się w jakieś
przekierowania skoro może podać po prostu nr komórki :-).

Mam nadzieję, że nikły. Ja w ogóle lubię korzystać z rzeczy, z których
korzystają nieliczni, a one dzięki temu trwają. Takie przekierowania,
to dla operatora rzecz mało korzystna, choć też nie deficytowa. A ja
sobie dzielę ludzi na klasy abstrakcji, podaję im różne numery telefonów,
i w zależności od okoliczności włączam lub wyłączam przekierowania.
Żeby mi cały czas rzyci nie zawracali.

--
Jarek


Date Subject  Author
01.01. o 

Strony WWW | Dobre strony WWW | wideofilmowanie łódź | karp żywy | Własna strona WWW | Budowa stron WWW Łódź